informacje regulamin lista zwyciezcow tekst dyktanda powrót




pila500.pl

Regionalne Centrum Kultury

Zespół Szkół nr 2
Tekst dyktanda

DYKTANDO 2015
Wokół rocznicy kinematografu


Studwudziestolecie kina należałoby uczcić nie oglądaniem starych, czarno-białych filmów, lecz co nieco niemodnym szperactwem w porządnie zakurzonych dawnych annałach magazynów filmowych, chociażby takich, jak ,,Film”, „Kino” czy „Kwartalnik Filmowy”. Niepodobna by się przecież było oprzeć takim rarytasom, jak ekstrafotosy gwiazd i minigwiazd celuloidowej taśmy, zazwyczaj robione ze stop-klatek. A pożółkłe albo sczerniały fotografie dawnych kinoteatrów, w których nieraz naprzeciw ekranu przycupnęło, obskurne nierzadko, pianino dla tapera, nastrajają supernostalgiczne. Można by też się wczytywać w zwierzania tużpowojennych kinooperatorów lub przerzucać wzrokiem zamieszczane gdzieniegdzie miniwywiady z jakąś script girl, jak nie najrzadziej nazywają sekretarkę planu, lub z kimś z personelu technicznego.
 

Nieodparty urok, który rzuca na nas ponadstuletnia X muza, wynalazek niezapomnianych braci Lumière, bierze się nie tylko z różnorodności gatunków, jakie wytworzyła– od horroru i thrillera do fantasy i filmu fantastycznonaukowego, od westernu do sitcomu. Nie mniejszą zasługę mają tu dawni superpopularni aktorzy – heroiny i herosi srebrnego ekranu – od Poli Negri do Birgitte Bardot i Claudii Cardinale, od Rudolfa Valentiono i Charliego Chaplina do Gregory’ego Pecka i Roberta De Niro. I to niezależnie od tego, czy byli laureatami Oscarów, czy też dopiero poniewczasie doceniono ich niepospolite talenty.
 

Nie sposób nie wspomnieć o niepowtarzalnej atmosferze dawnych kin: od foyer, w którym kiedy niekiedy niecierpliwie czekało się na rozsunięcie kotary i wpuszczenie na widownię, po z lekka przyciemnione wnętrze salki, w której światło, jakby przyprószone ściszoną muzyką dochodzącą nie wiadomo skąd, wytwarzało atmosferę niby-świątyni. A kiedy naraz światła gasły i rozlegał się pośpieszony terkot aparatu projektora, można było się wtopić w quasi-realny świat, z rzadka tożsamy z tym, co było poza salą kinową. Gdy po spektaklu rozjarzały się światła, z trudem i pomału wracało się do przaśnej, siermiężnej rzeczywistości.
 

Będzieli kino wciąż dostarczycielem ekstraprzeżyć dla nowych pokoleń widzów? Dalibóg trudno to przewidzieć, choć by to była nie najgorsza wizja przyszłości.